 |
Jedyne takie forum w Polsce! ...i choć nie ma Cię wśród nas, my zawsze jesteśmy z Tobą...
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
antykuba
Redaktor Naczelny
Dołączył: 17 Mar 2008
Posty: 52
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Lubliniec/Częstochowa
|
Wysłany: Pon 17:35, 17 Mar 2008 Temat postu: Cynthia, a może Yoko? |
|
|
Według mnie Cynthia lepiej pasowała do Johna... Jednak nie ma co ukrywać, że to właśnie Yoko była jego prawdziwą miłością...
No cóż serce nie wybiera...
A według Was, która Pani jest/była lepsza
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Lennonka
Zakochana w Johnie
Dołączył: 22 Mar 2008
Posty: 31
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Piła/Poznań
|
Wysłany: Pon 8:37, 24 Mar 2008 Temat postu: |
|
|
Cynthia zakochała się w Beatlesie... Yoko w Johnie... tak naprawde Yoko uświadomiła mu to że potrafi być samodzielny, wg mnie to właśnie dzięki niej dojrzał do tworzenia, rozwinął się bardziej. Cynthia nie miała takiego wpływu na jego osobowość, prz niej był jednym z 4... przy Yoko z morsa stał się Johnem. Chociaz wydaje mi się że trochę nim manipulowała...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Wojtek
Dołączył: 24 Mar 2008
Posty: 24
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Lębork/Warszawa
|
Wysłany: Pon 17:51, 24 Mar 2008 Temat postu: |
|
|
Lennonka napisał: |
Chociaz wydaje mi się że trochę nim manipulowała... |
Oj tak .
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
pacyfka
Dołączył: 17 Mar 2008
Posty: 11
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 13:22, 25 Mar 2008 Temat postu: |
|
|
Yoko bardziej pasowała do Johna - w 1969 roku wyglądali niemal identycznie.
Cyn była dla niego zbyt... spokojna i rzeczowa.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lennonka
Zakochana w Johnie
Dołączył: 22 Mar 2008
Posty: 31
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Piła/Poznań
|
Wysłany: Wto 21:28, 25 Mar 2008 Temat postu: |
|
|
Cynthia była bezpłciowa, przy niej John się nie rozwijał... to Yoko sprawiła że John zaczął wierzyć w siebie... otworzyła mu oczy na świat
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Kaz
Dołączył: 22 Mar 2008
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Toruń
|
Wysłany: Śro 7:58, 26 Mar 2008 Temat postu: |
|
|
Kiedy sie Beatlesi rozpadli byłem wściekły na Yoko. Jednak po czasie dotarło do mnie, że to była faktycznie "prawdziwa miłość "spełniąjaca się w uczyciu i seksie. Lennon powiedzial.."to na nią czekałem". Powiedzieliscie wyżej, że Yoko manipulowała Johnem. Tak robiła to, w każdym związku jest manipulacja tylko czesem nie wiadomo kto kim więcej. Na tym polega (moim zdaniem) wzajemne oddanie i ślepe miłosne posłuszeństwo.
Trochę będę bronił Cynthi-wszystko robiła aby Johnowi nie przeszkadzać, nawet jak nie wracał kilka nocy do domu.Wiedziała, że jak coś będzie źle między nimi to na tym ucierpi nie tylko John ale zespół.(usłyszałem to od ludzi tam mieszkających).
Pozdrawiam
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
hm,Agata :D
Gość
|
Wysłany: Nie 2:19, 20 Lut 2011 Temat postu: Cyn |
|
|
Cyn nie zakochała się w beatlesie, ich związek rozpoczął się na długo przed JAKIMKOLWIEK rozgłosem beatlesów. Nie przeszkadzała mu, była w niego zapatrzona, kochała go, on ją też. Uważam, że bije Yoko na głowę. John się przy niej nie rozwijał? Hm.. uważam, że nie potrzebował rozwijania się, a nawet jeśli to nie wiem w jaki sposób, będąc bierną, go OGRANICZAŁA.
Co do Yoko.. jak już wcześniej pisaliście: Yoko nim manipulowała. Może i ją kochał, ale dla mnie nic nie usprawiedliwia zdrady, więc to, że zaczęła z nim, hm, 'być' jeszcze, gdy był mężem Cyn, absoultnie mi ją wyklucza jako LEPSZĄ od Cyn. Poza tym, po tym druzgocącym Cynthie incydencie zachowała się jak kobieta z klasą. Nazwijcie mnie ograniczoną, zapatrzoną w Cyn, czy jak tam chcecie, ale Cyn 4ever <3
|
|
Powrót do góry |
|
 |
gosia6
Gość
|
Wysłany: Śro 0:14, 06 Kwi 2011 Temat postu: Cynthia vs Yoko Ono |
|
|
cynthia zdecysowanie cynthia yoko ono bleeeeeeeeeeee , nie trawie jej :xobrzydliwe babsko, wyjatkowo niesympatyczne, typ kobiety wyrafirowanej idacej po trupach do celu, szkoda ze wiekszosc was pomija pewne fakty takie miedzy innymi jak sutuacja w ktorej ypoko ono wskoczyla do limuzyny lennona kiedy on siedział razem z cynthia wpychajac sie miedzy nim obojgiem ,ciekaw jestem jak wy byscie sie czuły na miejscu cynthi, ??? sprobojcie postawic na jej miejscu ,sprobojcie wczuc sie w jej sytuacje co wy byscie czuly dgyby pewno dnia wracajac do domu zastaly swojego meza z inna kobieta ?w dodatku majaca na sobie twoj szlafrok albo gdyby jakies babsko wskoczyło wam do auta wpychajac sie miedzy was ??co wy byscie same czuly czy wtedy byscie twierdzily to samo co teraz twiedziecie na na tym forum
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
|